Historie i opowieści

" Gdy obraz własnej osoby 
ulegnie zmianie, czyni to 
człowieka podatnym na 
rożne manipulacje ze strony 
innych pragnących tę
 zmianę wykorzystać"
                  Robert B. Cialdini

            Znaczenie tego cytatu można opisać na wiele sposobów niektóre z nich obierają na dzieje inne wręcz przeciwnie ja chciałabym opisać historie pewnej dziewczyny z małego miasta:

            Dziewczyna była skromna, cicha, małomówna i ciężko chora (to jaka to choroba jest nie istotne ponieważ jest wystarczająco dużo chorób które mogą uprzykrzyć dzieciństwo i życie dorosłe)
Ta dziewczyna miała różnego rodzaju kłopoty przez całe życie, jednak moja opowieść dotyczy konkretnego okresu życia Liceum czyli okresu między 16-19 rokiem życia.
             Chociaż historia jest w stu procentach prawdziwa to imię tej dziewczyny będzie wymyślone nazwę ją Natalią.

              Natalia chodziła do szkoły która była i jest Zespołem Szkół między innymi różne licea profilowane. Natalia chodziła do jednego z nich do jej klasy chodzili ludzie z których tylko niektórzy byli w porządku niestety większości taka niebyła do tej większość należeli syn policjanta który twierdził że jego ojciec zatuszuje wszystko cokolwiek zrobi nazwę go K. jego kolegą był syn pracownicy sądu nazwę go M. do tej klasy chodził również chłopak ze średnią 5,0 i jego trzej koledzy (świta bez średniej 5,0). Chłopaka ze średnią nazwę Andrzej, on oprócz wcześniej wymienionych rzeczy miał też 3 ciotki nauczycielki uczące w tej szkole, twierdził też że lepiej od lekarzy wie czym są choroby, choć sam cieszył się zdrowiem doskonałym, ale najbardziej żałosnym ze wszystkich jego twierdzeń i stwierdzeni było to że uważał że wie co to znaczy chorować lepiej od samych chorych.
               Większość klasy zarówno chłopaków jak i dziewczyn było bezwzględnymi ćpunami którzy uważali że z racji tego kim są ich rodzice, lub tęż z uwagi na koligacje rodzino-towarzysko-finansowe uważali że są całkowicie bezkarni i tak rzeczywiście było.

               Jednak po latach gdy Natalia zmieniła sposób patrzenia na siebie a objawy choroby się zmniejszyły spotkała jednego z nich na jego widok wpadła w tatką panikę którą z trudem opanowała. Jednak to nie wiele dało ponieważ chłopak zauważył jej reakcje, opowiedział wszystko swojemu wszechwiedzącemu koledze który, postanowił zażądać od Natalii przeprosin gdy ta będzie jego dom idąc do pracy, jednak stało się coś dziwnego. Natalia zupełnie nie wiedziała o co mu chodzi więc wszystkiemu zaprzeczyła a on w swojej głupocie stwierdził że stojąca przed nim dziewczyna jest za ładna, w malowana i elegancko uczesana. Natalia zarzekała się to ja, ale on w to nie uwierzył widział ją jeszcze kilka razy ale był przekonany że jest dwoma różnymi osobami to znaczy gdy widział bladą
skórę i sine usta trzęsące się ręce udawał skruchę i twierdził że żałuje tego co robił z kumplami.
Jednak gdy widział Natalie kiedy czuła się dobrze i ładnie wyglądała wszystkiemu zaprzeczał i twierdził że niczego takiego nie mówił. Natalia była dość inteligentna by wykorzystać jego głupotę do tego by dowiedzieć się co tak naprawdę chodzi i dowiedziała się że chodzi o to żeby była dawcą krwi albo szpiku dokładnie nie wiem dowiedziała się ani jego ni jego rodziny nie interesuje to czy może być dawcą czy to nie zaszkodzi jej zdrowiu. Ostatni raz kiedy się widzieli przyszedł do jej pracy i dopiero kiedy jej koleżanki z pracy uświadomiły go że ta Natalia którą widzi to jedna i ta sama osoba zrozumiał że niema sensu fałszywie przepraszać bo ona i tak zna prawdę.

                Kto wygrał w tej sytuacji ja myślę że nikt ponieważ co prawda nie dała się ponownie ośmieszyć ale do tej pory nie usłyszała upragnionych szczerych przeprosin największe nieszczęście polega na tym że to prawdziwa historia ale na tym polega też szczęście bo historia trwa nadal i może kiedyś Natalia doczeka się szczerych przeprosin.  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz